Oświadczenie prof. dr hab. Jacka Mazurkiewicza członka Rady Naukowej czasopisma „Metryka. Studia z zakresu prawa osobowego i rejestracji stanu cywilnego ”
Wskazanie w sprawie dotyczącej niedopuszczalności przeniesienia do rejestru stanu cywilnego w drodze transkrypcji zagranicznych dokumentów stanu cywilnego potwierdzających zawarcie za granicą związków przez osoby tej samej płci, wpływu działań Federacji Rosyjskiej z uwagi na to, że w Radzie Naukowej czasopisma „Metryka. Studia z zakresu prawa osobowego i rejestracji stanu cywilnego” są wymienieni rosyjscy badacze prawa, jest nikczemne i obrzydliwe. Podnoszenie takiego zarzutu świadczy jednoznacznie o kondycji etycznej i modus operandi tych, którzy zarzut ten nie tylko podnoszą, ale i popierają.
Wszystkie te osoby zaproponowałem do Rady Naukowej „Metryki” ja. Wszystkie te osoby znam. Wszystkie gościłem w Polsce w imieniu Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Wszystkie te osoby wygłosiły referaty na międzynarodowych konferencjach naukowych, które odbyły się na WPAiE UWr, a które zawsze otwierał Dziekan WPAiE UWr albo Jego Magnificencja Rektor UWr. Wszystkie te osoby opublikowały rozdziały w książkach naukowych wydanych w Rzeczpospolitej Polskiej. Wszystkie te rozdziały dotyczą problematyki prawnej, żaden nie dotyczy polityki. Są dostępne w wersjach elektronicznych w Internecie. Wszystko, o czym napisałem dotąd, miało miejsce na lata zanim rozpoczęły się działania zbrojne na Ukrainie.
Nie znam poglądów politycznych tych osób, jestem badaczem prawa, nie szpiegiem ani donosicielem. Rzecz jasna, że w tej sytuacji nie wiem też, czy osoby te należą do jawnych admiratorów, czy zakamuflowanych przeciwników władz Federacji Rosyjskiej.
Brzydzę się donosami i plotkami, quasi-politycznym odrażającym u nas ostatnio maglem. Przede wszystkim dlatego, że donoszenie i plotkowanie uważam za niegodne człowieka. Donosicielom i plotkarzom nigdy nie podaję ręki.