Do adwersarzy słowo redaktora naczelnego
Czasopismo Metryka. Studia z zakresu prawa osobowego i rejestracji stanu cywilnego działa na rzecz środowiska urzędników stanu cywilnego od 2011 r. Jestem redaktorem naczelnym naszego czasopisma, a sam działam w zakresie rejestracji stanu cywilnego już ponad 26 lat.
Wszystkich adwersarzy, którzy atakują używając pomówień, nieprawd, półprawd, przeinaczeń, gróźb i wyzwisk wzywam do opamiętania i merytorycznej argumentacji swoich przekonań i dyskusji. Rozmawiajmy na argumenty prawne, bo chodzi o sprawę bardzo ważną jaką jest wiarygodność dokumentów urzędowych wydawanych z rejestru stanu cywilnego i referencyjność tego rejestru.
Celem ataków i nacisków nie może być kierownik USC czy jego zastępca, a także moja skromna osoba, czy tym bardziej naukowe czasopismo prawnicze „Metryka. Studia z prawa osobowego i rejestracji stanu cywilnego”.
Bez zmian na poziomie ustawowym i Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej nie da się wprowadzić małżeństw osób tej samej płci do polskiego porządku prawnego w drodze transkrypcji zagranicznego dokumentu. Wiem, że jest to bardzo trudny czas dla wszystkich pracowników urzędów stanu cywilnego. Jesteśmy z Wami wszystkimi bez wyjątków!
Analizując pod kątem prawnym całą sytuację, chcemy kolejny raz wesprzeć merytorycznie środowisko USC działając na jego rzecz, dokonując rzetelnej wykładni prawa. Na wstępie trzeba zaznaczyć, że każdy bez wyjątku obywatel polski lub cudzoziemiec, którego możność zawarcia małżeństwa ocenia się na podstawie prawa polskiego, chcąc zawrzeć związek małżeński poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej powinien najpierw otrzymać z polskiego urzędu stanu cywilnego (USC) na piśmie zaświadczenie stwierdzające, że zgodnie z prawem polskim może zawrzeć małżeństwo. Osoby tej samej płci takiego zaświadczenia z USC nie otrzymają, ponieważ nasz system prawny nie przewiduje małżeństw z osobą tej samej płci. Nie mają one prawnej zdolności zgodnie z prawem polskim do zawarcia małżeństwa a wyjeżdżając za granicę wiedzą, że nawet gdyby tam zawarły związek z osobą tej samej płci, to nie ma on żadnego skutku prawnego w Polsce i nie może on być zarejestrowany w polskim rejestrze stanu cywilnego.
Pomijając istotną kwestie, że problemy związane ze stanem cywilnym i prawem rodzinnym nie są objęte regulacjami UE w wyroku TSUE z dnia 25 listopada 2025 r. w sprawie C-713/23 stwierdzono, że każde państwo członkowskie jest właściwe do określenia odpowiednich zasad w celu zapewnienia parom osób tej samej płci oficjalnego uznania (…) bez konieczności wpisania do rejestru stanu cywilnego aktów małżeństwa osób tej samej płci. Zatem TSUE formalnie nie narzucił Polsce obowiązku dokonywania transkrypcji aktów zarejestrowania w innym państwie członkowskim związku jednopłciowego i nazywania go „małżeństwem”, a jedynie stwierdził istnienie obowiązku ustanowienia w swoim porządku prawnym jakiegokolwiek sposobu uznawania takiej relacji i wywodzenia z niej możności korzystania ze swobody przemieszczania się i pobytu. Polskie sądy administracyjne nakazały kierownikom USC w kilku zakończonych w tym roku sprawach, wbrew jednolitej linii orzeczniczej i uchwale NSA dotyczącej transkrypcji, dokonać przeniesienia zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci do polskiego rejestru. Transkrypcja regulowana w art. 104 i n. ustawy z dnia 28 listopada 2014 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego (tekst jedn.: Dz. U. z 2026 r., poz. 393) [dalej: p.a.s.c.] jest czynnością o charakterze deklaratoryjnym niewywołującą skutków konstytutywnych a reprodukcyjna czynność w postaci transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa osób tej samej płci nie może być utożsamiana z uznaniem skutków prawnych na gruncie prawa polskiego. Przepis art. 107 pkt 1 i 3 p.a.s.c. uniemożliwia zastąpienie zagranicznego dokumentu stanu cywilnego polskim aktem stanu cywilnego dla udokumentowania faktu zawarcia małżeństwa jednopłciowego, zawartego poza granicami Polski gdyż w zakresie skutków prawnych jest ono sprzeczne z naszym porządkiem prawnym a ponadto nie jest zdarzeniem rejestrowanym w Polsce.
Odmowa dokonania transkrypcji w takiej sytuacji i zmiany stanu cywilnego jest zgodna z przepisami ww. ustawy a także ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Polska wypowiedziała nawet umowę międzynarodową w 2019 r. z Finlandią, aby nie uznawać związków małżeńskich osób tej samej płci), a szczególnie z brzmieniem art. 18 Konstytucji RP. Sens istnienia tego przepisu zostanie całkowicie zniweczony w momencie, w którym będą uznawane na terenie Polski ,,małżeństwa jednopłciowe”. Kierownik USC nie jest władny „kreować” w Polsce zdarzeń nieznanych w prawie polskim, jakim są małżeństwa osób tej samej płci, gdyż nie posiada w tym zakresie żadnej sprawczej kompetencji. Transkrybując takie akty małżeństw osób tej samej płci i wydając polskie odpisy aktu małżeństwa, a także zmieniając w rejestrze PESEL stan cywilny nieznany w prawie polskim narusza prawo na poziomie ustawowym, które zakazuje takiego działania. Rozporządzenie Ministra Cyfryzacji z dnia 13 maja 2026 r. zmieniające wzory aktu małżeństwa w sprawie par jednopłciowych pozostaje jedynie w sferze technicznej możliwości wydania aktu małżeństwa bez konieczności skreśleń w rubrykach, ale nie zawiera normatywnej podstawy prawnej dokonania transkrypcji. Nie może cieszyć się także domniemaniem konstytucyjności, gdyż Trybunał Konstytucyjny w dniu 28 lipca 2026 r. o sygn. U 2/26 stwierdził jego niekonstytucyjność. Konkludując odpis polskiego aktu małżeństwa osób tej samej płci (skrócony i zupełny) nie może być dokumentem potwierdzającym jego zawarcie w polskiej sferze prawnej, tj. prawa rodzinnego, cywilnego ani żadnego innego nawet biorąc pod uwagę podwyższony rygor dowodowy aktów stanu cywilnego. Także zaświadczenie o stanie cywilnym w odniesieniu do małżeństwa osób tej samej płci, które są wpisane do polskiego rejestru stanu cywilnego nie potwierdza zmiany stanu cywilnego w prawie polskim.
Z związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej pytaniami co do wydawcy naszego czasopisma „Metryka. Studia z zakresu prawa osobowego i rejestracji stanu cywilnego” wyjaśniamy, że jedynym wydawcą jest Fundacja Instytut Naukowy im. Prof. Józefa Litwina i jest to uwidocznione w sposób wyraźny w stopce redakcyjnej od wielu lat. Nie jesteśmy związani z żadną instytucją czy organizacją w Polsce lub za granicą i nie otrzymujemy żadnego wsparcia z zewnątrz. Nie wiążą nas także żadne umowy o finansowanie czy współfinansowanie procesu wydawniczego. Dlatego oskarżenia opublikowane na „Tęczowy Sanok” pod adresem naszego czasopisma są absurdalne i nie mają potwierdzenia w stanie faktycznym.
W odniesieniu do składu osobowego rady naukowej to składy międzynarodowe rad naukowych wszystkich polskich czasopism prawniczych wynikają z tego, że od 2010 r. tzw. umiędzynarodowienie rad jest de facto wymagane przepisami prawa o ewaluacji i punktacji. Kryterium oceny czasopism naukowych uwzględniające udział zagranicznych naukowców w składzie rady naukowej (oraz jako recenzentów) zostało po raz pierwszy wprowadzone formalnie do polskich przepisów w 2010 roku, a szerzej rozwinięte w programach projakościowych MNiSW od 2014-2015 r. W polskim systemie oceny czasopism kryterium to pojawiało się w dwóch głównych kontekstach: Ocena parametryczna czasopism (od 2010 r.): Ministerstwo wprowadziło tzw. “ocenę ankietową” periodyków. Aby czasopismo mogło znaleźć się na oficjalnej liście punktowanej (w dawnej części B), musiało spełnić wymogi tzw. umiędzynarodowienia. Jednym z kluczowych elementów, za które redakcje otrzymywały dodatkowe punkty w ankiecie ministerstwa, była obecność afiliowanych za granicą uczonych w radzie naukowej/redakcyjnej. Finansowanie z programów „Dun” (od 2014 r.): W nowelizacjach ustaw o finansowaniu nauki (np. w ministerialnych programach na działalność upowszechniającą naukę – DUN), wprost wpisano o zadaniu polegającym na „podnoszeniu poziomu naukowego i poziomu umiędzynarodowienia”.
Rada naukowa działająca pod przewodnictwem Prof. Piotra Mostowika od 2020 r. nie zbierała się z udziałem profesorów z Rosji, w 2022 r. formalnie współpraca została zawieszona, a kolejne spotkanie planowane jest w zaktualizowanym składzie.